piątek, 16 września 2016

No to PAINT...

Przychodzisz do szkoły z gotowym pomysłem na zajęcia komputerowe. Wiesz, jaki cel edukacyjny chcesz osiągnąć. Chcesz wykorzystać atrakcyjne dla dzieci narzędzie online. Chcesz utrwalić wiedzę zdobytą na dwóch poprzednich lekcjach. Chcesz zmusić dzieci do samodzielnych poszukiwań w sieci, aby uzyskały informacje do wykonania zadania. Chcesz, aby pracowały w grupach... W pracowni komputerowej jesteśmy tylko raz w tygodniu.
Dzieci przynoszą patyczki do pracowni komputerowej, bo chcą, aby tak dzielić je na grupy. Siadają na niewidzialnym dywanie. Słuchają poleceń nauczyciela, który na tablicy zapisuje linki i krok po kroku tłumaczy, na czym polega zadanie...
Uczniowie siadają w grupach do komputerów, odpalają maszyny, logują się, w wyszukiwarce wpisują adres podany przez nauczyciela. I ...cierpliwie czekają, czekają... Niestety, po kilku próbach okazuje się, że nie ma internetu. Część lekcji za nami.
-No to PAINT, proszę pani- powiedzieli trzecioklasiści niemalże jednogłośnie. Nie mając innego wyjścia, pracowali w edytorze graficznym.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz