poniedziałek, 8 grudnia 2014

Kolejny dzień oczekiwania

Przeglądaliśmy listy do Mikołaja, które dzieci rysowały, pisały lub kodowały. Każdy list  był piękny, kolorowy. Nie wszystkie jednak były wykonane samodzielnie. A szkoda... Przecież to duża przyjemność narysować swoje własne życzenia czy marzenia. Listy powędrowały do albumów z literkami. Rozwiązywaliśmy krzyżówki oraz zagadki z naszego interaktywnego kalendarza. Dzieci podchodziły do komputera i wpisywały właściwe odpowiedzi. Poćwiczyliśmy przy okazji głoskowanie i literowanie trudniejszych wyrazów. Miałam okazję zobaczyć, jak dzieci posługują się klawiaturą, czy piszą sprawnie i szybko, czy potrafią tworzyć polskie znaki. Odwiedził nas Mikołaj, któremu zaśpiewaliśmy piosenkę. Czytaliśmy też wiersz Małgorzaty Strzałkowskiej "Mikołaj".


1 komentarz:

  1. Ciekawe, kto był bardziej zadowolony: dzieci , czy Mikołaj? Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń