czwartek, 13 listopada 2014

Mierzymy odległości, czyli...

... matematyka  w terenie.
Nadszedł czas na pomiary odległości. To świetna okazja, żeby skorzystać z pięknej jesiennej aury i wyjść na świeże powietrze.
Najpierw omówiliśmy cel zajęć i przedstawiłam krótki plan naszych działań. Wyszliśmy na podwórko szkolne, z tabliczkami suchościeralnymi w rękach. Ustawiliśmy pachołki, na których zapisane są liczby. Pierwszoklasiści mieli za zadanie na tabliczkach rozrysować te pachołki i krokami mierzyć odległości pomiędzy nimi oraz zapisać w dowolny sposób swoje wyniki.
Poniższa prezentacja przedstawia dzisiejszą lekcję, która ponoć była ekstra. W klasie uczniowie porównywali jeszcze wyniki, wskazywali najdłuższe trasy i najkrótsze. Podziwiali nawzajem swoje zapisy.
Zapraszam do oglądania prezentacji. Proszę zwrócić uwagę na miny intensywnie pracujących pierwszoklasistów. Wszyscy zaangażowani. Wszyscy zainteresowani. Pracują we własnym tempie. I wszyscy uczą się matematyki.
Miło było na nich patrzeć ... 

2 komentarze:

  1. Fantastyczne zajęcia. Zazdrościmy też pogody, bo u nas czapki i kurtki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę zaangażowanie, postawa-jaka wyprostowana, od razu ujawniają się "uporządkowani", "szybkobiegacze" i "myśliciele". Pachołki zyskały też nową rolę. Pozdrawiam Pierwszakobadaczy!

    OdpowiedzUsuń