piątek, 17 października 2014

Nasz Elementarz inspiracją do dyskusji

Tak się właśnie dziś stało. Postanowiłam wprowadzić liczbę 3 wraz z Naszym Elementarzem. Okazało się, że pierwszoklasiści rozłożyli treści zawarte na kartach elementarza prawdopodobnie na więcej części niż zakładali jego autorzy. Zrobiło to na mnie duże wrażenie. Poczułam się bardzo dumna z moich uczniów i szczęśliwa, że tak wiele cech wspólnych i zależności potrafili wskazać na ilustracji Naszego Elementarza.

Oto krótka relacja. Są trzy świnki, ale każda kolejna jest wyższa od poprzedniej. Wszystkie świnki są płci męskiej. Jedna świnka ma trzy piegi. Na którym policzku? Na prawym czy lewym. Są trzy domy, ale każdy zbudowany z innego materiału. Tylko przy trzecim domu rosną trzy drzewa. Na dachu trzeciego domu siedzą trzy ptaki. Na piętrze trzeciego domu są trzy okna. Na płocie są trzy dzbany. A płot też jakiś trójkowy. Trzecia świnka jest najwyższa. Trzy świnki mają trzy koszulki. Jest troje drzwi. Spójrzcie na wilka! Ma trzy pazury w jednej łapie!
Uczniowie przykładają palce do linijki i próbują pokazać,  ile to trzy centymetry. Czy to dużo, czy mało? Julka oszacowała, że pomiędzy świnkami odległość wynosi około 3 cm. Zegar wskazuje godzinę trzecią. A może to być przecież godzina piętnasta (Wiktor). A monety? Dlaczego nie ma monety trzyzłotowej ani trzygroszowej? I tak dalej i tak dalej...
Dyskusja trwała długo. Uczniowie w emocjach wyrażali swoje opinie, dzielili się odkryciami, poprawiali swoje błędy, wyjaśniali innym.
To cenniejsze niż praca w ćwiczeniach. Choć śladu po niej w zeszytach nie ma. Dobrze, że mam możliwość opowiedzenia o tym ważnym wydarzeniu w "Klasowym pamiętniku".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz