piątek, 5 września 2014

Wakacyjne pamiątki

Mało czasu mieliśmy na podzielenie się informacjami na temat wakacyjnych pamiątek. Za mało... Uczniowie pokazywali swoje pamiątki w grupach. Układali je na białej planszy, opowiadali i pokazywali sobie nawzajem. Oglądali, dotykali, słuchali (szumu w muszli), wąchali (zapach morskiego  piasku). Ustalali skąd zostały przywiezione pamiątki. Czy więcej jest tych znad morza, czy z gór? A które przywiezione są z miasta? Czy są kupione, czy zbierane w lesie, na plaży...
Tylko tyle na jednej lekcji?
 A może aż tyle...

2 komentarze:

  1. Gdyby tak wyglądała nauka we wszystkich klasach pierwszych, nie byłoby żadnych protestów przeciw sześciolatkom w szkole.
    Wielką przyjemność sprawia mi oglądanie zdjęć tej klasy.
    Wspólna nauka przez dotyk i obserwacje to przecież naturalne środowisko poznawcze dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ważne są te wakacyjne pamiątki, po minach dzieci widać, że były zachwycone i zapewne ta lekcja długo pozostanie w ich pamięci. Pozdrawiam Pierwszaki! Ja z każdego wyjazdu przywożę kamyki.

    OdpowiedzUsuń